Kosmetyki ekologiczne: składniki, certyfikaty i jak je rozpoznać

← Polskie kosmetyki naturalne

Spis treści

Ekologiczny czy naturalny? Różnica, która ma znaczenie

Pojęcia bywają używane zamiennie, choć nie są tożsame. Kosmetyki naturalne wytwarzane są z surowców pochodzenia roślinnego i mineralnego, ale mogą zawierać pewne ilości składników syntetycznych, np. konserwantów. Kosmetyki organiczne (ekologiczne) idą dalej: ich surowce pochodzą z upraw bez pestycydów i sztucznych nawozów, a obróbka chemiczna jest ograniczona[1].

W skrócie: każdy kosmetyk organiczny jest naturalny, ale nie każdy naturalny jest organiczny. O różnicy decyduje pochodzenie surowców i rygor certyfikacji.

Z czego zbudowany jest kosmetyk ekologiczny

Receptura eko kosmetyku ma przejrzystą strukturę: fazę wodną stanowią zwykle wody kwiatowe (hydrolaty), fazę tłuszczową — oleje, masła roślinne i maceraty, a całość uzupełniają ekstrakty roślinne, olejki eteryczne i naturalne emulgatory. W produktach organicznych udział składników aktywnych sięga 95–100%, podczas gdy kosmetyki konwencjonalne mają ich często mniej niż 1%[2].

Najważniejsze składniki i ich działanie

  • Masło shea – bogate w kwasy tłuszczowe (stearynowy, oleinowy, linolenowy), głęboko odżywia i natłuszcza; bezpieczne nawet dla wrażliwej skóry.
  • Olej jojoba – tłoczony na zimno z nasion krzewu jojoba, zbliżony budową do ludzkiego sebum.
  • Olejek z dzikiej róży – wspiera cerę naczynkową, uelastycznia i wspomaga produkcję kolagenu.
  • Hydrolaty – łagodna, aktywna baza zamiast zwykłej wody.
  • Ekstrakty roślinne – skoncentrowane źródło polifenoli, flawonoidów i witamin o działaniu antyoksydacyjnym.
  • Wosk pszczeli i miód – działanie przeciwzapalne i ochronne (uwaga: produkty pszczele wykluczają wegański charakter kosmetyku).

Certyfikaty: ECOCERT, COSMOS i NaTrue

Ponieważ słowa „naturalny" i „ekologiczny" nie są prawnie zastrzeżone, najbardziej wiarygodnym sygnałem jakości jest niezależny certyfikat. Dwa najważniejsze systemy to COSMOS i NaTrue.

Najważniejsze certyfikaty kosmetyków ekologicznych
CertyfikatKluczowe wymagania
COSMOS Natural Min. 50% składników roślinnych i min. 5% wszystkich składników z certyfikatem organicznym; brak m.in. parabenów, silikonów, sztucznych barwników.
COSMOS Organic Min. 95% składników roślinnych z upraw ekologicznych i min. 20% wszystkich składników organicznych.
ECOCERT Standard współtworzący COSMOS; min. 95% składników pochodzenia naturalnego w gotowym produkcie.
NaTrue Trzy poziomy (naturalne / ze składnikami organicznymi / organiczne); min. 75% produktów marki musi być certyfikowanych, opakowania podlegające recyklingowi.

COSMOS to standard opracowany przez pięć wiodących organizacji: ECOCERT i Cosmebio (Francja), Soil Association (Wielka Brytania), BDIH (Niemcy) oraz ICEA (Włochy). Jak wyjaśniają specjaliści, wariant COSMOS Organic wymaga co najmniej 95% składników roślinnych i 20% organicznych[3]. Certyfikat NaTrue, prowadzony przez stowarzyszenie z siedzibą w Brukseli, dzieli produkty na trzy rygorystyczne kategorie i wyklucza składniki ropopochodne, silikony, PEG-i i parabeny[4].

Co istotne, certyfikacja kosztuje, a często wiąże się też z droższą produkcją i wyższą ceną surowców — dlatego kosmetyki z certyfikatem bywają droższe od tych bez niego. Standard COSMOS obejmuje nie tylko sam skład, ale też proces produkcji i opakowanie, wprowadzając bezwzględny zakaz stosowania składników, technologii i procesów mogących negatywnie wpłynąć na zdrowie człowieka i środowisko. NaTrue dodatkowo wymaga, by opakowanie podlegało recyklingowi, a jego objętość była dostosowana do rozmiaru kosmetyku — to sygnał, że certyfikat patrzy na produkt całościowo, a nie tylko przez pryzmat listy INCI.

Greenwashing — jak nie dać się nabrać

Ponieważ normy COSMOS czy NaTrue to standardy prywatne, organizacje te nie mogą zastrzec samych słów „ekologiczny" czy „naturalny" tak, jak ma to miejsce w przypadku żywności. Skutkiem jest zalew greenwashingu — określeń odwołujących się do ekologii bez pokrycia w faktach[5]. Pomóc ma unijna dyrektywa dotycząca greenwashingu, zobowiązująca producentów do potwierdzania deklaracji ekologicznych badaniami lub certyfikatami.

Praktyczna checklista kupującego

  • Szukaj logo certyfikatu – COSMOS, ECOCERT lub NaTrue, a nie tylko hasła „eko".
  • Czytaj skład INCI – pierwsze pozycje to największe stężenia.
  • Sprawdź deklaracje – „wegański" i „cruelty-free" to osobne kwestie niż „ekologiczny".
  • Uważaj na opakowanie – zielony kolor i listki nie są dowodem na nic.
Czytaj dalej: ten artykuł jest częścią przewodnika „Polskie kosmetyki naturalne — ranking, składniki i pełny przewodnik", w którym znajdziesz neutralne zestawienie polskich marek i omówienie kwestii konserwantów.

Podsumowanie

Kosmetyk ekologiczny to coś więcej niż kosmetyk naturalny — wymaga surowców z upraw ekologicznych i potwierdzenia w postaci certyfikatu. Najpewniejszą drogą do świadomego wyboru jest połączenie trzech nawyków: szukania logo COSMOS, ECOCERT lub NaTrue, czytania składu INCI i zdrowego dystansu wobec marketingowych haseł „eko".

Artykuł ma charakter informacyjny i edukacyjny. Wymagania certyfikatów mogą ulegać zmianom — aktualne kryteria znajdziesz na stronach jednostek certyfikujących.

Przypisy

  1. Jak znaleźć prawdziwe organiczne kosmetyki – Mamubio
  2. Składniki aktywne w kosmetykach naturalnych – Różane Marzenie
  3. Certyfikaty na kosmetykach naturalnych – co oznaczają – Czytamy Etykiety
  4. Certyfikaty na kosmetykach naturalnych i organicznych – 4 Szpaki
  5. NaTrue i COSMOS – certyfikaty dla ekokosmetyków – Biokurier
  6. ECOCERT, COSMOS Organic, NaTrue, USDA Organic – co oznaczają – EkoBook
Adam Wojda
Redakcja portalu drogeriazagraniczna.pl